O tym dlaczego należy zabezpieczać swoją energię po medytacji

O tym dlaczego należy zabezpieczać swoją energię po medytacji

Zadano mi pytanie, dlaczego ważne jest zabezpieczanie się po skończonej medytacji i jak to robić?

Mówię o tym na moich LIVE’ach na FB -że dbałość o bhp jest bardzo ważna. A dlaczego?
Otóż po skończonej pracy energetycznej, czy to z czakrami, czy medytacji, czy po innym działaniu z energią warto się zabezpieczyć przed:  włamaniem 😉
Nasz dom zamykany przed złodziejami, prawda? Zamykamy okna i drzwi, kiedy nie chcemy, by ktoś wszedł bez naszego pozwolenia, brał co chciał, a może jeszcze, nie daj bogowie, zostawił nam jakąś nieprzyjemną niespodziankę, np. „pluskwę” z podsłuchem. Zamykamy, aby nie nawiało nam brudu, czy nie napadał deszcz. To samo dotyczy naszej osobistej energii. Kiedy medytujemy, pracujemy z energią otwieramy się, to co mamy najcenniejsze, nasza energia jest dostępna dla każdego. Dlatego ważne jest, żebyśmy po takich działaniach podjęli choćby minimalny wysilek i zabezpieczyli się. Aby nie zanieczyściły nas „brudne”, niższe energie z zewnątrz, aby nieproszeni goście nie spijali z nas energii, kiedy my tego nie chcemy, albo, żeby to choć trochę ograniczyć. Wymiana energetyczna z otoczeniem zawsze jest, ale warto nauczyć się troszkę ją kontrolować i mieć wpływ na to, co się do nas dostaje.
Jak?
Najprostszym sposobem jest wypowiedzenie kilkakrotnie słów zabezpieczających z taką intencją. Np.: zabezpieczam się. Jestem bezpieczna/-y. Jestem chroniona/-y. Moja energia jest bezpieczna. Harmonizuję i zabezpieczam.
Ja też lubię technikę złotego, czy kryształowego jaja – zmodyfikowałam ją, gdyż wersja oryginalna zakłada, że energie się odbijają od jaja, wewnątrz którego umieszczamy siebie w intencji zabezpieczającej. Moja wersja jaja zbudowana jest z gęstego sita. Takiego, żeby przedostawały się wysokie #wibracje: dobra, miłości, serdeczności, życzliwości. To, co niskie, grube – sito nie przepuści. Oczywiście gęstość sita można regulować, aż do pełnej nieprzepuszczalności i odbijania energii, jak od lustra.
Warto też, by jednak sito miało opcję rzadszych oczek, by niskie energie, lub efekty energetycznego oczyszczania siebie mogły opuścić nasze pole. W szklanym i szczelnym jaju ciągle jesteś w tych samych energiach 😉
Ogranicza nas tylko nasza własna wyobraźnia, choć najlepiej działają w miarę proste sposoby 😉
Namaste!

Kilka słów o… transformacji.

Kilka słów o… transformacji.

Czy motyl  żałuje, że się przepoczwarzył?
Ostatnio pisałam  o końcu, o tym, że to zmiana,  która wyrywa nas z ustalonych torów, ze znanej, dającej poczucie bezpieczeństwa sutuacji. Prawda jest taka, że kiedy coś  się  kończy,  to tak naprawdę  przekształca się w inny rodzaj energii, ponieważ  istniejemy w cyklach, w Kole Życia. Początek i koniec koła nie stykają  się,  raczej nakładają na siebie jak w spirali, gdyż  wszystko stale się rozwija i przekształca, zmienia, transformuje. I to jest piękne. Owszem, wzrastanie  bywa bolesne. Nikt nie mówi,  że to jest łatwe i przyjemne.  Te trudne chwile potrafią dać w kość. Kiedy jednak podejmiemy ten wysiłek, i dalej – kiedy minie czas zwiększonego wysiłku, a nawet bólu – odkrywamy,  że nasze  życie  ma więcej kolorów,  a my sami możemy  odetchnąć pełną piersią i po prostu stanąć  w MOCY.
Każda, nawet  najtrudniejsza, najboleśniejsza  sytuacja ma za sobą  również jasną stronę. Czasem trzeba cierpliwie zaczekać,  przetrzymać  czas ciemności. Poczwarka też wymaga czasu na to, by stać  się  motylem. Nie przyspieszy się  tego procesu. Wiem, że nie jest to łatwe, czasem wydaje się  być   niewykonalne,  ale warto podjąć próby  nie naciskania,  by się  nie szarpać  z życiem, tylko  płynąć z jego nurtem. Kiedy się  tonie, kiedy prąd  porywa, kiedy dzieją  się  rzeczy  nieoczekiwane –  wtedy trzeba zachować  spokój,  by myśleć  jasno, by nie trwonić niepotrzebnie energii, by płynąć z głową nad powierzchnią. I skupić  na rzeczach NAJISTOTNIEJSZYCH. Zweryfikować mocno priorytety.
Czas zmiany, przekształcenia, to czas inkubacji nowego początku.
Prawda?

Kilka słów o… końcu i początku

Kilka słów o… końcu i początku

☯️Dlaczego #koniec jest dla nas taki trudny? Przecież Wszystko się kiedyś skończy. Koniec jest naturalną koleją rzeczy w życiu. Każdy z nas mierzy się z jakimiś  trudnościami, z końcem czegoś. Związku, relacji, pracy, współpracy… dzieci wyjeżdżają z domu, albo my musimy się przeprowadzić. Musimy skończyć się objadać, albo lenić… cokolwiek. Tak często koniec jest tak bardzo obecny w naszym życiu! ☯️Dlaczego więc jest dla nas taki trudny, nieprzyjemny, czemu, do jasnej Anieli, to tak boli? Choć zdarza się, że jest wyczekiwany i przyjmujemy  go z ulgą, to zawsze wiążą się z nim  trudności. Otóż koniec to #ZMIANA. ZAWSZE. Zmiana już  ustalonego status quo, do którego nasze JA się przyzwyczaiło, przykleiło się do myśli, że teraz tak będzie ZAWSZE. ☯️Nawet jeśli jest nam niewygodnie, nie do końca dobrze, czegoś brakuje – nie będziemy dążyć do zmiany, bo jakimś sposobem czujemy się w jakiejś sytuacji bezpiecznie, w miarę spokojnie – bo ją znamy. Wiemy co robić, jakie działania są skuteczne, a jakie nie. Nieważne, że czasem się szarpiemy okropnie… ale mamy na czym się oprzeć, choćby nam to szkodziło. Jest jak jest, nie trzeba nic robić. ☯️Natomiast KONIEC czegoś jest ZMIANĄ, która wymaga – WYSIŁKU. Mobilizacji sił i  środków. Rozeznania się na nowo w sytuacji, poszukania innych opcji, innych możliwości. Trzeba „wstać z kanapy” i  zrobić coś  NOWEGO.
☯️ Tak naprawdę koniec oznacza #POCZĄTEK. Jeśli tylko na to pozwolimy.
☯️Myślimy, że nie mamy już siły, ale prawda też jest taka, że #Wszechświat zadba o to, byśmy te siły mieli – byle tego nie roztrwonić! #zaufaj -cie mądrości Wszechświata!
☯️Życzę Wam ROWNOWAGI i dobrych końców i  dobrych początków. Nawet, jeśli trochę bolą – często są to o wiele piękniejsze ścieżki do spacerowania przez życie!
⚛Ciekawa jestem Waszych opinii! Napiszcie mi coś o Waszych końcach i początkach!
⚛Obraz jest mojego autorstwa – 40x40cm, akryl, mix media. Pomalowane boki. ⚛Na sprzedaż.

 

Zachęcam też do przejrzenia innych artykułów na blogu

#zen #mandala #picture #painting #nasprzedaż #forsale #budda #detal #obraz #akryl #artist #medytacja #spokój #zaufanie # trust #peace #fajnijestescie ♡

Lato z Misami Tybetańskiemi, Gongami i śpiewem w Parku Oliwskim

Lato z Misami Tybetańskiemi, Gongami i śpiewem w Parku Oliwskim

Od drugiego  tygodnia sierpnia spotykamy się  na relaksacyjnych  koncertach w Parku Oliwskim – oczywiście, jeśli pozwoli na to pogoda! W środy koncerty od 19:00 do 20:00, w piątki od 18:00 do 19:00.

Jeśli wrzesień będzie dosć ciepły i suchy, będziemy spotykac się w soboty o 16:00 na godzinnym koncercie 🙂

Szczegóły i aktualizacje terminów śledźcie w dyskusji wydarzenia na FB!

https://www.facebook.com/events/362705301058016/?active_tab=discussion

 

💚Misy i Gongi w Parku- koncert relaksacyjny /kąpiel w dźwiękach gongów i śpiewu intuicyjnego Magdaleny Pfeifer – niezwykłe dźwięki w niezwykłych okolicznościach!

 

💜 To moja letnia oferta dla Państwa! Koncerty odbywają się raz w tygodniu – środa lub piątek – proszę obserwować wydarzenie. Jeśli Państwo sobie życzą – będę wysyłać na Messengera informację o tym, kiedy i czy spotkanie się odbędzie, czy nie – wszak jesteśmy uzależnieni od pogody.

 

Oferta ważna jest do końca wakacji 2019, a jeśli pogoda dopisze, to również we wrześniu, zmienię tylko dni i godziny sesji (ze względu na krótsze i chłodniejsze wieczory).

UWAGA! W harmonogramie ujęte są PROPONOWANE TERMINY KONCERTÓW.

 

💛Koncert zaczynamy o godz. 19:00. Taki koncert jest jedną z najwspanialszych form medytacji – najlepiej poddać się terapii (Tak, tak to jest terapia dźwiękiem, forma muzykoterapii) na LEŻĄCO – weź ze sobą koc lub matę do leżenia, może coś do przykrycia, opaskę lub chustkę na oczy. Łatwiej się skoncentrować na dźwiękach i na sobie, kiedy nas światło nie rozprasza. Jeśli lubisz, czy potrzebujesz – weź poduszkę. Po prostu zadbaj o swój komfort – toteż przyjdź w wygodnym, nie krępującym ciała ubraniu. Weź ze sobą koc do przykrycia i coś ciepłego do ubrania, wieczór może być chłodny- najwyżej tego nie użyjesz, a może się przydać. 🙂

 

💚koncert w naturze, wśród zieleni, drzew, traw i kwiatów, w bliskim kontakcie z Matką Ziemią, pod czułym okiem Ojca Nieba, na świeżym powietrzu jest zupełnie innym przeżyciem niż w pomieszczeniu. Tu rezonuje cała Natura, cały Kosmos, pozwalając na intensywniejsze połączenie ze Źródłem. Dodatkowym rarytasem jest bliskość czakramu Katedry Oliwskiej, który w stanie relaksu oddziałuje na nas o wiele silniej.

 

💜pozwól dźwiękom działać, a Twoje ciało i umysł odwdzięczą się Tobie niezwykłym odprężeniem, oczyszczeniem, poczuciem lekkości, wrażeniem, że wszystko jest łatwiejsze. Niektórzy widzą świat wyraźniej, a nawet bardziej kolorowym. To zasługa procesów zachodzących w naszym mózgu podczas dźwiękowej terapii – w głębokim relaksie, któremu nasz mózg nie jest w stanie się oprzeć w trakcie koncertu i zwalnia swoje działanie z poziomu beta (poziom świadomości i codziennego funkcjonowania) do poziomu alfa (granica jawu i snu – tu najlepiej jest stosować afirmacje), a nawet theta (poziom głębokiego snu), zachodzą procesy oczyszczania i samouzdrawiania, procesy regeneracyjne i wzmacniające.

Taki koncert, czy sesja indywidualna (zapraszam na indywidualne spotkania z dźwiękiem, które w nieco inny sposób są odczuwane przez osobę masowaną) pozostawia nas w energetycznym odświeżeniu, prowadzi do uzdrowienia emocji, ciała, znakomicie redukuje stres.

 

💛wymiana energetyczna – 10 zł, tuż przed samym koncertem.

Pamiętaj, przyjdź chwilę wcześniej 🙂

 

💚GDZIE: Park Oliwski, ustronny trawnik za Starą Wozownią, tuż przy potoku, w pobliżu Muzeum Etnograficznego.

 

💜KIEDY: sprawdzaj harmonogram i posty w dyskusji 🙂

 

💛Więcej o dźwiękowej terapii przeczytasz tutaj:

 

Zapraszam także na indywidualne masaże dźwiękiem. – Kontakt przez Messengera lub stronę internetową.

 

❤Zapraszam do sklepu internetowego:

https://www.magdalenapfeiferarts.com/sklep-shop/

I na fanpejdż Magdalena Pfeifer Arts

 

Organizatorzy mają prawo do odwołania zajęć lub zmiany terminu bez podania przyczyny.

 

Informuję, że wydarzenie , czyli koncerty relaksacyjne w Parku Oliwskim mogą być fotografowane i nagrywane – biorąc udział w koncertach wyrażasz zgodę na fotografowanie i publikację Twojego wizerunku na stronie internetowej www.magdalenapfeiferarts.com oraz w mediach społecznościowych (Instagram i Facebook).

Jeśli nie chcesz znaleźć się na zdjęciach, powiedz mi o tym, a także zadbaj o to, by nie można było Cię rozpoznać na zdjęciach.

 

Rodo.

Mamy takie prawo, które mówi, że muszę poinformować Państwa o ich prawach.Zatem:

administratorem Państwa danych osobowych jest Magdalena Pfeifer Arts.

Zgłaszając się na zajęcia drogą internetową, poprzez Fb wyrażają Państwo zgodę na przetwarzanie przez Administratora Państwa danych osobowych w celu umożliwienia zapisania się i ewentualnej korespondencji dotyczącej spotkań. Dane osobowe podają Państwo dobrowolnie i w każdej chwili mogą Państwo je wycofać.

Więcej informacji na temat polityki prywatności mogą Państwo uzyskać tutaj:

https://www.magdalenapfeiferarts.com/polityka-prywatnosci-i-pliki-cookies-privacy-policy-and-cookies/

O tym co ma Drzewo Bogactwa do  wierszy?

O tym co ma Drzewo Bogactwa do wierszy?

🌳Mam trochę napisanych wierszy. Moja przyjaciółka, mądra, oczytana kobieta zachęca mnie ciągle, do tego, bym pisała i dzieliła się nimi z innymi ludźmi. Lubi je czytać. Wierzyl też we mnie inny mądry, wspaniałly człowiek. Wydrukował nawet w ogólnopolskim wspaniałym piśmie. Ale o tym będzie osobny post, jako wspomnienie… bo on juz nie żyje.
🌳Jak to jest, że uwierzyłam jednak w słowa krytyki od kogoś innego, a nie osobom, w których mądrość i smak tak bardzo ufam? Może dlatego, że musiałam dojrzeć do tego wszystkiego? Bo wszystko ma swój czas…
🌳Teraz, przy retrogradacji Merkurego (pozorne cofanie się planety, która lubi słowa, a w czasie cofania lubi przypominać stare sprawy, by coś z nimi zrobić, przyjrzeć się im i być może na nowo temat podjąć, lub go uprzątnąć ) przyjaciółka bardzo mnie męczy o nowe wiersze. Dostałam nawet na urodziny piękny notes, do zapisywania ich. Długo nie pisałam, a ostatnio, pewnie wskutek tego męczenia – znów przychodzą słowa. Czy mądre? Czy składne? Nie wiem.
Ale są. Myślę, że nie mam się czego wstydzić.
Może i Wy odnajdziecie w nich kawałek siebie.
🌳 Ten napisałam niedawno. Zilustrowanie go tą akwarelą wydaje się zasadne, choć oba utwory – ten literacki i ten wizualny – powstały w totalnie innym czasie, Akwarelę namalowalam… jesienią zeszłego  roku, słowa powstały w czerwcu tego roku. Drzewo Bogactwa.
Wzrastamy wszak w różne bogactwa w ciągu życia, czyż nie? Są nimi też myśli 🌝 bądźcie wyrozumiali. Postanowiłam  zacząć pokazywać je Wam 🙂 


🌳A ta akwarela jest do nabycia w sklepie na tej stronie.
Chyba. Jak nie, to zaraz wrzucę.

To Drzewo Bogactwa  wygląda trochę jak kobieca głowa z szyją, ramionami… to ciekawe jest, nie sądzicie? W końcu wzrastamy w głowie, to w niej dorastamy, osiągamy dojrzałość. I to właśnie ma Drzewo Bogactwa do  naszych  myśli – one są naszym bogactwem. To one kielkują w naszej  głowie, wzrastają i potem w życiu realnym zbieramy ich  owoce. Warto chyba dbać o to drzewo, o te myśli, pielęgnować je, przycinać, nawozić zaangażowaniem i miłością… prawda?

A toto wiersz:

Wzrastam.
Rosnę w górę
I wszerz i na boki.
Korzeniami do centrum ziemi
Gałęzie do środka nieba wyciągam.
Owocami wzrastam.
Słodkie one, czy kwaśne?
Czy dojrzały?
Czymże te owoce?


Byle nie zgniłki.

Ślę Wam  mnóstwo serdeczności z głębin mojego nieco drżącego serca.

Zosiu, dziękuję Ci, że tak  we mnie wierzysz!

Drzewo Obfitości – akwarela/mixmedia, 30x 30 cm.

Bądź sobą  nie tylko w Dzień Kobiet!

Bądź sobą nie tylko w Dzień Kobiet!

Drogie Kobiety!
Cudowne stworzenia! W nasze święto składam Wam i sobie te życzenia – tak często zapominamy o sobie i o tym, by BYĆ SOBĄ… często NIE PAMIĘTAMY jak to jest być sobą. W sumie nikt tego chyba nie wie tak naprawdę. Moze jedynie małe dzieci. One PO PROSTU SĄ SOBĄ 🙂 wiedzą instynktownie, jak to robić. Można brać z nich przykład!
Przy okazji chciałabym zachwycić się tym, jaką wielką MOC mogą wygenerować przyjazne sobie, życzliwe sobie i szanujące siebie i swoją wartość kobiety. Doświadczam tego ostatnio i karmię się tym. Wspólnota kobiet. To jest fantastyczna rzecz!
Niech ta MOC będzie z Wami!

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.