Są! Przyszły! Płyty przyszły! Szybciej niż się spodziewałam!
Siedzimy sobie w domku, ja umorusana farbami, mój mąż zajęty domowym naprawami, a tu raptem domofon dzwoni – kurier przyszedł. „Zamawiałaś coś?” – pyta mąż. „Nieeeee, a Ty? – „Też nie”. I tak sobie stoimy, zachodzące w głowę, usiłując sobie przypomnieć, bo może jednak? Po chwili mąż wnosi spore pudło i mówi, że ciężkie. Zaadresowane na MPA czyli Magdalena Pfeifer Arts. „No, to co ty zamówiłaś?”. Patrzę, patrzę i nagle olśnienie… a to niespodzianka! „Płyty! To moje płyty!!!!”. Aż się rozpłakałam z wrażenia! Rzuciłam się do rozpakowywania drżącymi rękami. I oto są… Teraz słucham, jaki jest efekt. Jest napięcie, trochę burzy, ale i spokój po niej
Tym, którzy nie wiedzą, przypomnę, że jest to moja pierwsza płyta relaksacyjna, wellness & soundhealing music – misy tybetańskie, gongi, przeszkadzajki, no i oczywiscie wokal :))
Nagranie ma wyzwalać napięcie nagromadzone w ciągu całego dnia i na koniec uspokoić, wyciszyć. Nic oczywiście nie zastąpi ŻYWYCH dźwięków, które działają o wiele silniej, czy to na koncercie, czy na sesji indywidualnej (i tu i tu zapraszam), ale przy braku możliwosci posłuchania tych uzdrawiających dźwięków na żywo – warto wspomóc się dobrej jakosci nagraniem.
Jeszcze tylko czekam na naklejki z logo na pudełko i za parę dni będę wysyłać zamówione płyty osobom, które zrobiły przedpłatę promocyjną.
Jeszcze możecie skorzystać! Promka do 21 marca Wszystkie informacje znajdziecie w linku poniżej
https://www.magdalenapfeiferarts.com/plyta-gong-lullyby-ju…/
A tu jest bezpośredni link do sklepu, gdzie kupisz płytę:
Wystawiam faktury!
Ale się cieszę!!!! Nie macie pojęcia!!!