utworzone przez Magdalena Pfeifer | sie 31, 2019 | Aktualności, Luna - wiersze i ilustracje - cykl
Panna
Ziarnko do ziarnka
Zapobiegliwa
Ruchliwymi rączkami
Jak matka Ceres dba
Pracy jej nie zbywa
Wciąż coś selekcjonuje
Układa
Liczy
Mierzy
Sprawdza
Zaczyn robi
Chętnie kolekcjonuje –
Tu wszystko ma wartość.
Może da się przerobić?
Skromna
Nie wadzi nikomu
Nie widać, że jest
– A jest.
Zrobione.
A to dopiero początek.
Ten cykl zaczęłam najpierw malować w pełnie i nowie, teraz w tych okresach pojawiają sie wiersze.
Kolejny – w nowiu w Pannie
Tymczasem zajrzyj i sprawdź tutaj, jakie wiersze i grafiki są już dostępne.
Zachęcam też do czytania opowieści w odcinkach pt. „Zodiak w alkowie – nieco intymnie o znakach zodiaku”. Odcinki dodawane są co miesiąc, w dniu wejścia Słońca do odpowiedniego znaku. Miłego czytania <3
W sklepie natomiast zawsze znajdziesz kilka nowości – zapraszam 🙂
utworzone przez Magdalena Pfeifer | sie 19, 2019
5 września spotykamy się w Lęborku w Bibliotece Publicznej na wieczorze autorskim Moniki Grobelnej promującym tomik „Huk zachodzącego słońca”. Miałam zaszczyt napisać recenzję do jej tomiku wierszy i będę miała niepowtarzalną okazję zinterpretować kilka z nich przy akompaniamencie muzycznym, jaki zapewni nam Andrzej Kędzierski.
A oto, co napisała sama Monika o swoim spotkaniu:
„Podczas eventu poznasz osobiście autorkę tomiku, Monikę Grobelną, która większość swojego życia spędziła w Lęborku. Będą wspomnienia sprzed lat, stare zdjęcia, wycinki z gazet… Muzyka, obraz, słowo, energia! Wszystko na żywo, w kontakcie!
Moja serdeczna Przyjaciółka, Magdalena Pfeifer (od gongów i mis tybeńskich oraz śpiewu intuicyjnego) uświetni spotkanie własną interpretacją kilku wierszy. Ja też mam zamiar coś zaprezentować.
Paulina Raszeja, dzięki której tomik jest graficznym dziełem sztuki również będzie obecna i mam nadzieję, że powie kilka słów:))).
Podsumowując, będzie energetycznie, swojsko, blisko, namiętnie i kobieco. Zero gadających głów i sztywności. Ubierz się w ciuchy, które sprawią, że czujesz się najpiękniej i najlepiej ze sobą! Na spotkaniu będzie można zakupić tomik za 19 złotych – oczywiście z osobistą dedykacją (lub bez).”
utworzone przez Magdalena Pfeifer | sie 1, 2019 | Aktualności, Luna - wiersze i ilustracje - cykl
Jeszcze młoda
Spokojnie czeka
by wznieść się dostojnie

w blasku
by powstać
i wkroczyć dumnie
na scenę niebios
by zasiać ziarno światła
choć odbitego.
A za kurtyną
w mroku
publiczność wypatruje
gotowa by przyjąć
dar Świadomości
1 sierpnia2019 o 17:581
utworzone przez Magdalena Pfeifer | lip 31, 2019 | Aktualności, Luna - wiersze i ilustracje - cykl
Jakiś czas temu namalowałam cykl akwareli, konkretnie 24 sztuki akwareli astrologicznych – księżycowych. Mój cykl Lunarny. Pokazywałam je już na fb, ale teraz zyskały nową oprawę – słowo. Będą się ukazywać cyklicznie, w czasie pełni i w czasie nowiów, tak jak publikuję „Zodiak w Alkowie – nieco intymnie o znakach zodiaku. Opowiadania.” w czasie, kiedy następują zmiany znaków.
Nie mam do nich napisanych opowieści, jak do znaków zodiaku, przedstawianych Wam przeze mnie jako Zodiak w Alkowie.
Ale za to powstają wiersze. Jakoś tak mam, że najpierw powstają ilustracje, a do nich słowa, tak samo było z ilustracjami zodiakalnymi.
Mam nadzieję, że się Wam spodobają. Dobrego czytania 🙂
Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają i zachęcają.
Wiersze, które dziś przedstawiam, napisałam dawno, jeszcze nie przeczuwałam, że powstanie mój cykl o Lunie w jakiej kolwiek postaci. Czy tego chcemy, czy nie – władczyni nocnego nieba ma na nas magnetyczny wpływ. U mnie przejawia się on w sztuce. Cieszy mnie to!
Jesteś mym lustrem,
zwierciadłem mej duszy,
w którym lubię się przeglądać.
Czyś w pełni swej Luną,
czy Księżycem chudym,
me myśli do ciebie fruną.
I moje marzenia,
a także zwierzenia
najskrytsze.
Te wszystkie sprawy
najdziksze,
które z całą mocą
dniem jasnym i ciemną nocą
mogą mą głowę zaprzątać.
Jesteś moim przyjacielem lubym
i sekretów powiernicą.
Jesteś mej ciemnej duszy,
mego serca głuszy
świetlistą tajemnicą.
************************
Otulasz mnie swym blaskiem srebrzystym
jak jedwabnym woalem,
w który się wplątuję,
choć czasem nie chcę tego wcale.
Lecz urok twój niezwykły
sprawia, że duch mój
do uległości tobie jest nawykły.
Kiedy przyoblekasz pełnej gali strój,
głęboką przyjemność
we wpatrywaniu się w ciebie
znajduję.
******************************
Patrzę na ciebie,
a myśli me mkną daleko,
znajdę je potem za siódmą górą,
za siódmą rzeką…
Lecz teraz oświetlasz mego serca głęboką toń
i choć w poduszki miękkie tulę swoją skroń,
to sen – mój wybawca – ciągle nie nadchodzi.
Wybaczam ci jednak,czarodziejko blada,
bo w twym blasku moja dusza brodzi
i liryczna staje się moja szuflada…
opublikowano 1 sierpnia 2019 o godz. 15:45 w ingresie Księzyca do Lwa 🙂
bo czemu nie?