Będąc w obowiązku okruchy Wszechświata zbiera.

Układa.

Plaża – czemu to służy?

(haiku)

– Jesteś nareszcie! Pomógłbyś trochę, zobacz, ile mam pracy! Chodzisz nie wiadomo gdzie, a tu robota aż furczy! Każde ręce się liczą! Teraz jest czas zbiorów, trzeba zadbać o wszystko! Zebrać owoce, posortować wg gatunków, oddzielić zgniłki od zdrowych, poważyć, policzyć!

Uuuu, ta drobna osóbka jest podobno bardzo pracowita. Lepiej jej też nie podpadać, a jak chcę się czegoś dowiedzieć, to lepiej zapunktować i po prostu zabrać się do roboty.

– O, przyjrzyj się temu jabłku – czy jest zdrowe? A jednak obiło się, kiedy spadło na ziemię, szkoda, nie jest zdrowe, ale jeszcze się przyda… widzisz te plamki? – pokręciłem głową – Wskazała na maleńką, ledwie widoczną plamkę pleśni – Przyjrzyj się! Cóż, ja widzę. Pójdzie więc na dżem… a to na kompost. Nic nie może się zmarnować. Ale chore trzeba oddzielać od zdrowych. A czego nie można zjeść  na świeżo, należy przetworzyć w ten czy inny sposób. Już lepiej mi nie pomagaj, sama zrobię to lepiej. Och, to jest bardzo odpowiedzialna praca, wiesz, trzeba pilnować, żeby owoce nie zarażały się nawzajem pleśnią itd. I oczywiście, żeby się nie pomieszały. To samo zboża. Łatwo jest pomylić pszenicę z jęczmieniem komuś, kto się na tym nie zna, ale ja jestem oczywiście specjalistką. Umiem oddzielić ziarna od plew i wg rodzajów, a różnice są niewielkie! Ziarno nie może być pomieszane i nie wolno dopuścić, żeby się cokolwiek marnowało.

Bardzo starałem się pomagać, jednak gospodyni była szybsza i w końcu stanęło  na tym, że lepiej pomogę nie przeszkadzając jej. Sama to wszystko zrobi. Kontynuowała jednak pouczanie mnie:

– Trzeba dbać o to, żeby był porządek na polach, w ogrodzie, w sadzie… Doglądać wszystkiego. Jak jest bałagan, to plenią się choroby, smród, zgnilizna i szkodniki – więc trzeba grabić liście, robić opryski, wyrywać chwasty… ciągle jest coś do zrobienia na gospodarce. Jak człowiek pracuje, to do czegoś dojdzie. Pod warunkiem, że umie zadbać o dobrą zapłatę. Ty potrafisz? Trzeba liczyć także to, co wpada do kieszeni.

Słyszałem co nieco o wyrachowaniu Panny i teraz sama o tym bardzo precyzyjnie opowiada. Nie ma nic w tym złego, w końcu to ważne, żeby umieć dbać o swoje interesy.

– Teraz w zbiory na szczęście sucho jest, więc jest szansa, że będą dobre, ale trzeba się śpieszyć! Pogoda w każdej chwili może się zmienić! Nie wiem, w co ręce włożyć, tyle jest różnej roboty! Wiem, jestem niezadbana, ale przecież człowiek pracy nie ma czasu na takie głupoty jak wygląd, trzeba mieć priorytety! Ubranie do pracy też musi być praktyczne, ma dobrze s

łużyć, a nie wyglądać. Ma być wygodne, odpowiednie do wykonywanych zajęć, w kolorze… najlepiej szarym. Tak, to mój ulubiony kolor. Szary, jak zapobiegliwa myszka, taka właśnie jestem! Wtapiam się w otoczenie! Nie lubię być na widoku, ani w centrum uwagi. Wolę sobie z boku gdzieś spokojnie pracować, byle nikt mi nie przeszkadzał. Och, spójrz ile tu piasku na podłodze, trzeba to pozamiatać, skąd to się wzięło? Znów ktoś butów nie zdjął przed drzwiami! Ty też jakiś ukurzony jesteś, jak ty wyglądasz?!

Ani się obejrzałem, a już szczotkowała moje ubranie.

– W domu jak widzisz też mam porządek i czysto. Skromnie jest, mam tylko to, co potrzebne, to co można przerobić, naprawić, użyć ponownie. To bardzo ważne, bo po co cokolwiek marnować?

Ubrania ceruję, zamiast kupować nowe. Jeśli już, to idę do ciucholandu, tam mają dobre i tanie rzeczy. Trzeba być oszczędną. W jedzeniu też, nie należy się przejadać, jem mało i często. Tak jest najlepiej, wtedy jelita są zdrowe i pracują  jak należy. Trzeba dbać o nie ( w końcu rozdzielają substancje odżywcze po organizmie) i ogólnie o zdrowie, w myśl zasady, że lepiej jest zapobiegać, niż leczyć. Na wszelki wypadek biorę witaminy. Zresztą, kto ma czas siedzieć i jeść? Jak widzisz, nigdy się nie nudzę, jak ktoś chce, to zawsze coś do zrobienia znajdzie. Ojej, znowu tu jest poprzestawiane, zwariować można, kiedy rzeczy są nie tam, gdzie powinny! Wyprowadza mnie to z równowagi i robię się strasznie drażliwa! Znów muszę układać po swojemu. Co ty tam widzisz za oknem? Ach, moje auto! Może nie jest za ładne, ale ma służyć do jeżdżenia, a nie do patrzenia.

Zrobiło mi się trochę nieswojo, bo Panna ciągle coś robiła, ani na moment nie usiadła, zajęta wciąż jakąś pracą, jednocześnie planując kolejne zadania. Zapytałem ją więc:

 

– Nie chciałabyś mieć kogoś do pomocy? Siedzisz tu sama, nie ckni ci się do towarzystwa?

– Nie, nic z tych rzeczy! Po pierwsze do niczego mi się nie ckni, nie jestem żadnym workiem łez. Mówią nawet, że sucha jestem jak pustynia, niech im będzie. Nie dla mnie w każdym razie sentymenty. Pytasz o ludzi… wiesz, chętniej pracuję sama, choć lubię, jak są gdzieś niedaleko. I lubię dla nich pracować. Na czyjąś rzecz… ale nie za darmo, nie, nie! Trzeba skrupulatnie dbać o swoje interesy!

– A może jednak usiądziesz na chwilę? Zrób mi przyjemność…

– Nie proś mnie, żebym usiadła… nie jestem tu też dla przyjemności, też coś! Dobrze, już dobrze! Ale to sobie przy okazji poszydełkuję, odpoczywam przy tym.

Wyciągnęła robótkę i już po chwili przyglądałem się zafascynowany, jak sprawnie operuje szydełkiem, jak automat. Zaryzykowałem i zapytałem, czy  ma jakieś życie osobiste.

– Mężczyźni? Lubię mężczyzn, ale przeważnie jestem zbyt zapracowana. Mówią też, że jestem oschła i krytyczna. A ja jestem po prostu odpowiedzialna. Poza tym nie mogę przecież milczeć, kiedy coś jest nie w porządku, prawda? I cóż poradzę, że celnie trafiam swoją krytyką w punkt? Dlatego zdarza mi się zmieniać partnerów. Była ich pewna liczba w moim życiu. Pomimo, że nie wyglądam szałowo! Oczywiście, wiem dokładnie ilu, w końcu jestem też księgową! Jednak należy zachowywać dyskrecję i skromność, to nieładnie się przechwalać!

Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie. Faktycznie, nie sądziłem, że ta niepozorna osóbka skupiona na swoim poczuciu obowiązku mogłaby mieć czas na jakieś… no na pewno nie romanse. Ale na mężczyzn – czemu nie?  Spojrzałem  na nią jakby  na nowo i spostrzegłem, że jest wcale ładna, choć niepozorna:  drobnej budowy, naturalna i… no, ma coś w sobie po prostu. Jest tez bardzo konkretna i to może się niektórym mężczyznom podobać.

Odłożyła zdecydowanym ruchem robótkę i rzekła:

– No, mój drogi! Dość tego dobrego, służba nie drużba, a bez pracy nie ma kołaczy! Koniec gadania! Idź innym przeszkadzać, a mnie zostaw w spokoju bo robota się sama nie wykona!

I powróciła do pracy, przy której ją zastałem.

– To do kosza, to na dżem, to na kompost…

Cóż miałem zrobić. Nie zwracała już  na mnie uwagi bez reszty zajęta sortowaniem produktów, więc poszedłem sobie stamtąd. Postanowiłem, że dla

odmiany odwiedzę całkowite przeciwieństwo Panny.

c.d.n.

Aby przeczytać wcześniejsze fragmenty tej historii zalecam rozpocząć od WPROWADZENIA . A potem kolejno – Baran, Byk, Bliźnięta, Rak i Lew.

Zapraszam też do kontaktu z astrologiem. Przyjrzyj się  także moim malowanym  na zamówienie ASTROMANDALOM i MANDALOM oraz ANIOŁOM i

ZWIERZĘTOM MOCY – być moze zamówisz coś dla siebie lub swoich bliskich?

Jeśli lubisz niebanalne dodatki do  ubrań lub mieszkania – zajrzyj do mojego SKLEPU 🙂

 

 

 

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.